Landy żądają dodatkowych 8 mld na imigrantów, Berlin odmawia
6 lipca 2016Landy niemieckie oczekują od rządu federalnego dodatkowych 8 miliardów euro na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem przez kolejne trzy lata przybyłych do Niemiec imigrantów.
Jak donosi dziennik "Süddeutsche Zeitung", rządy wszystkich 16 krajów związkowych uzgodniły, że o taką właśnie sumę zwrócą się do rządu w Berlinie już podczas czwartkowych rozmów. Potwierdził to w rozmowie z monachijską gazetą Horst Seehofer, premier Bawarii, która obok Nadrenii Północnej-Westfalii przyjmuje najwięcej uchodźców. Seehofer to najsilniejszy zwolennik ograniczenia napływu imigrantów do kraju.
Landy chcą, by dodatkowe środki były im przekazane w trzech transzach – 1,5 mld euro jeszcze w tym roku, 2,5 mld – w przyszłym i 4 mld w 2018. Rządy krajowe od dawna skarżyły się na to, że Berlin kieruje do nich setki tysięcy ludzi bez dostatecznego finansowego zabezpieczenia ich potrzeb.
Wielka fala ludzi i wielkie koszty
Wielka fala imigracyjna do Niemiec już w zeszłym roku zepsuła relacje wewnątrz obozu konserwatystów - CDU i CSU od miesięcy spierają się o uchodźców. Niemieckie media już latem 2015 roku donosiły o trudnej sytuacji w gminach, którym brakuje miejsc, sprzętu i pieniędzy dla imigrantów. Niektórzy samorządowcy przyznawali, że radzą sobie z sytuacją dzięki prywatnemu zaangażowaniu mieszkańców, którzy po prostu chcą pomóc.
Na co landy chcą przeznaczyć dodatkowe pieniądze? Na kursy niemieckiego, kształcenie uchodźców, opiekę dla dzieci i zasiłki.
Tymczasem rząd federalny zobowiązał się do zwiększenia o miliard euro wsparcia na zakwaterowanie i utrzymanie dzieci i młodzieży, którzy przybywają w Niemczech bez opieki dorosłych. Minister finansów Wolfgang Schäuble z CDU odmówił przekazania landom dodatkowych 8 mld i zażądał, by przedtem szczegółowo przedstawiły cele, na które wydadzą te pieniądze.
Seehofer: Berlin się wymiguje od odpowiedzialności
Seehofer zapowiada w "Süddeutsche Zeitung", że landy nie odpuszczą i że są całkowicie zjednoczone w tej sprawie. Przypomniał, że tylko w zeszłym roku do Niemiec przybyło 1,1 mln imigrantów i że rząd w Berlinie obiecywał „wspólną odpowiedzialność” za opiekę nad nimi. A teraz się od niej wymiguje – ocenia. Wg niego rząd federalny stać na dodatkowe wsparcie dla landów.
- Nie chce nawet pokryć 20 proc. kosztów, do których się zobowiązał – twierdzi Seehofer. - Wolfgang Schäuble wzywa Unię Europejską, by działała wydajnie. Dokładnie tak powinien też działać rząd Niemiec.
Tylko w tym roku rząd w Berlinie przeznaczył na różnego rodzaju wydatki związane z uchodźcami 16 mld euro. Suma ta obejmuje jednak wszystkie cele, także działania za granicą, m.in. misje wojskowe i humanitarne oraz wsparcie stabilizacji w Afganistanie. W kolejnych latach wydatki te będą rosły.
Koszty pomocy dla uchodźców i zażegnania kryzysu imigracyjnego obciążą niemieckich podatników do 2020 roku na ponad 93 mld euro – wynika z opublikowanych w maju przez tygodnik "Spiegel" informacji z poufnego raportu niemieckiego Ministerstwa Finansów. Wyliczenia obejmują wydatki na utrzymanie i integrację nowoprzybyłych, ale także i zwalczanie przyczyn uchodźstwa.
Chase Winter / Monika Margraf