TA: Turyngia nie akceptuje końca Trójkąta Weimarskiego
13 kwietnia 2016Minister ds. Europejskich w rządzie Turyngii pierwszy zareagował na doniesienia z Polski o „jednostronnym wypowiedzeniu” współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego; teraz do sprawy tej odniósł się premier landu Bodo Ramelow (partia Lewica), pisze „Thüringer Allgemeine” TA. „Wypowiedź polskiego ministra spraw zagranicznych "zaniepokoiła' go” – powiedział premier w rozmowie z ukazującą się w erfurcie gazetą. „Trójkąt Weimarski jest dla Europy niesamowicie ważny. Chodzi o utrzymanie balansu między Francją, Polską i Niemcami i niedopuszczenie do odrodzenia przełamanej wrogości” – powiedział Ramelow. W jego opinii te trzy państwa „mają obowiązek być pośrednikiem między Wschodem i Zachodem”.
Turyńska gazeta informuje niemieckiego czytelnika, że „Polska tuż po zgonie byłego szefa niemieckiego MSZ Hansa-Dietricha Genschera ogłosiła koniec Trójkąta Weimarskiego. Ten format się ‘przeżył', powiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w wywiadzie w GW. Odpowiedzialność za to zrzucił na swoich kolegów Laurenta Fabiusa i Franka-Waltera Steinmeiera (SPD). Mówił, że zaproponował im odnowienie współpracy, lecz nie spotkało się to z zainteresowaniem Francji i Niemiec”.
Opinii tej nie podziela premier Turyngii, który w rozmowie z TA mówi, że Trójkąt Weimarski jest „wspaniałą inicjatywą”, która „zmusza Niemcy do przemyśleń nad różnymi poglądami i połączenia ich w jedno stanowisko”. Ramelow zapowiedział, że będzie zabiegał o ożywienie dyplomatycznej współpracy w Małopolsce, partnerskim województwie Turyngii. Dlatego udaje się w czerwcu z wizytą do Krakowa, gdzie weźmie udział w obchodach 25. rocznicy podpisania Traktatu o Współpracy i Dobrym Sąsiedztwie, odwiedzi także KL Auschwitz i spotka się z władzami Małopolski. Jak informuje gazeta, Ramelow planuje pogłębienie regionalnej współpracy Turyngii - na wzór Trójkąta Weimarskiego - z Małopolską i francuskim regionem partnerskim Picardi, dokąd też wkrótce udaje się z wizytą.
Opr. Barbara Cöllen